Szczęściara?

W zeszłym tygodniu oddawałam reportaż jednej z moich młodych par. Postanowiłam wybrać się do nich spacerem, miałam blisko, pogoda była piękna, od rana świeciło słońce a ja poprzedniego dnia spędziłam wiele godzin w podróży i miałam ochotę popatrzeć na zieleń. Od razu po wyjściu z domu znalazłam dwie czterolistne koniczynki. Ale to nie koniec- przez najbliższą godzinę znalazłam ich ze 20 plus dwie PIĘCIOLISTNE!!! Wiem, ze trudno w to uwierzyć tak więc załączam dowód rzeczowy w postaci zdjęć. 🙂 Chyba jestem szczęściarą… Koniczynki znajduję zawsze i wszędzie, od dziecka. I najlepsze jest to, że wcale ich nie szukam, one po prostu wchodzą mi pod nogi.

a

c

Troche nadgryzione ale i tak sie liczy 😉

b

A skoro jest to post prywatny to pokażę Wam jeszcze siebie z dzisiejszego popołudnia- poszukiwanie plenerów w okolicy Nieborowa. 🙂 Photo by M.

IMG_2617net

Wyślij w świat i udostępnij:
Bartek28.06.2009 - 23:51

Szczęściara 🙂

julia29.06.2009 - 10:40

Basiu, przyciagasz fajnych ludzi i fajne wydarzenia! 😉 Zajmujesz sie pieknymi rzeczami to jak moze byc inaczej? 🙂

Sciskam Cie mocno i do zobaczenia!
julka

Nela29.06.2009 - 18:36

M. to szczęściarz!;-)

sylwia k30.06.2009 - 01:22

Basia ! szczęściara szczęściara…ależ ty pędzisz………..

Bartek Szmigulski30.06.2009 - 17:14

Wrodzone szczęscie… 😉
poprosze więcej takich prywatnych wpisów.

Justyna01.07.2009 - 17:48

Ja co prawda nie znalazłam nigdy kończyny, ale miałam to szczęście kiedyś wejść na ten blog… Sesja była super :)Najbardziej zapamiętam ręce, ręce :)Dzięki Basiu i wszystkiego naj 🙂

Sebastian Kaczorowski03.07.2009 - 14:30

Ładne zdjęcia.

Pozdrawiam
Sebastian Kaczorowski

Sylwia Szuder07.07.2009 - 19:39

Szczęście przyciąga szczęście… ale żeby aż pięciolistna koniczynka? 😉