Ewelina

W przerwie między ślubami mała odskocznia czyli szaleństwa panny Eweliny na łące w Wilanowie 😉 Ewelina, prywatnie absolwentka geografii oraz siostra mojej przyjaciółki, to niezwykle pogodna i energiczna osóbka. Trudno jej usiedzieć w miejscu dlatego bez wahania wybrałyśmy plener – można się wybiegać i wyskakać bez przeszkód. Co prawda komary nas pogryzły ale co tam! Tamten zachód słońca był tego wart 🙂 Przy okazji dowiedziałam się, że sukienek od Monnari lepiej nie prać w pralce, że starsze siostry są bardzo fajne i że uśmiechem można rozbroić każdego. Niby oczywiste ale czasami warto sobie o tym przypomnieć. 🙂
Przy okazji chciałabym podziękować Kasi Pacholak za pyszną salatkę, która uratowała mnie przed śmiercią głodową po sesji.

Wyślij w świat i udostępnij:
Justyna Kuświk25.07.2011 - 18:41

Drugie zdjęcie jest magiczne. Zakochałam się!!!

Bartek Szmigulski25.07.2011 - 22:31

haha Basia powraca z blogiem 🙂 cieszymy się bardzo.

Basia25.07.2011 - 22:38

Bartek, zawsze tu bylam 😉 tylko jakos eeee… no wiesz… nie mialam czasu 😉

Sylwia Szuder29.07.2011 - 20:34

Basiu, cudownie fotografujesz kobiety! Piękne zdjęcia pięknej dziewczyny w pięknym miejscu i świetle, zdecydowanie warto było zostać pogryzionym przez komary.