Jak stać się fotografem ślubnym ( i zacząć na tym zarabiać)

JAK STAĆ SIĘ FOTOGRAFEM ŚLUBNYM NIE MAJĄC DOŚWIADCZENIA ANI PORTFOLIO

czyli pierwsze kroki w biznesie fotografii ślubnej

Jesteś osobą, która każdą wolną chwilę spędza z aparatem, robisz setki zdjęć otaczającej Cię rzeczywistości, uwielbiasz uwieczniać ulotne momenty i emocje na twarzach bliskich? Rodzina chwali Twój talent a Ty zaczynasz się zastanawiać: „hmm.. a gdyby tak moją pasję przekształcić w biznes?”

Kiedy pojawia się myśl: “Chcę być fotografem ślubnym!” czujesz euforię ale szybko pojawiają się też wątpliwości: Jak zacząć? Nie mam doświadczenia, portfolio, nikt mnie nie zna, jak zdobyć klientów? Przecież nikt nie zaufa nowicjuszowi…

Jeśli to Twoja historia, ten tekst jest właśnie dla Ciebie! Przez 10 lat pracowałam jako fotograf ślubny, byłam członkiem WPJA (Wedding Photojournalist Association), organizowałam Warsztaty Fotografii Ślubnej „Obiektywne” i na podstawie własnych doświadczeń poprowadzę Cię krok po kroku w stronę wymarzonego sukcesu czyli Twojego pierwszego zlecenia na reportaż ślubny.

1. SPRZĘT

Chciałabym mieć dobre wieści i móc powiedzieć: nie musisz inwestować by zacząć zarabiać. Niestety fotografia ślubna wymaga sporej inwestycji, i to od samego początku. Jednak stawiając pierwsze kroki w tej branży niekoniecznie musisz od razu kupować sprzęt z najwyższej półki. W moim przypadku na początek zdecydowałam się na następujący zestaw:

Aparat Canon 300D (po pierwszym roku wymieniłam na Canon 5D MkI)

obiektyw Canon 50mm/1.8 (z czasem wymieniłam na 50mm/1.4 i to do dziś mój ukochany obiektyw)

obiektyw Canon 28-70/2.8 (po jakimś czasie zrezygnowałam z zoomów na korzyść stałek)

obiektyw Canon 70-200/2.8 (jednak szybko z niego zrezygnowałam, ze względu na duże rozmiary i wagę)

lampa błyskowa Canon speedlite 580ex

Do tego kilka kart pamięci, zapasowe baterie do aparatu, torba fotograficzna i duża blenda srebrno-biała. (używałam jej często podczas fotografowania w plenerze)

Jeśli nie masz dużego budżetu na start, możesz kupić sprzęt używany np. na Allegro. Często po sezonie fotografowie ślubni decydują się na wymianę swoich obiektywów/aparatów na nowsze modele i można okazyjnie kupić coś z wyższej półki za rozsądną cenę. Tego typu ogłoszenia znajdziesz również na forach internetowych fotografów ślubnych.

Oczywiście jeśli możesz sobie pozwolić na nieco większy wydatek polecam zakup aparatu pełnoklatkowego, np. absolutnego klasyka jakim jest Canon 5D

Ostatnia uwaga na temat sprzętu: jest to niekończąca się inwestycja bo apetyt rośnie w miarę jedzenia jednak na początek najlepiej mieć zestaw uniwersalny: coś szerokiego (np. 28 lub 35mm), koniecznie 50 mm oraz np. 85mm do zbliżeń.

Moją największą sprzętową ekstrawagancją był zakup obiektywu Canon 85mm/1.2 Kosztował majątek ale efekty są spektakularne!

2. GDZIE SIĘ UCZYĆ czyli KURSY I WARSZTATY FOTOGRAFII ŚLUBNEJ

Jeśli nie masz żadnego doświadczenia i chcesz zyskać niezbędną wiedzę a także wsparcie ekspertów oraz poznać osoby, które podobnie jak Ty dopiero zaczynają swoją przygodę z fotografią ślubną zdecydowanie polecam Ci skorzystanie z szerokiej oferty kursów i warsztatów któregoś ze znanych polskich (lub zagranicznych) fotografów ślubnych. Da Ci to więcej pewności przed Twoim pierwszym zleceniem ale także otworzy Ci oczy na ogrom wyzwania, którego chcesz się podjąć.

Tuż przed moim pierwszym reportażem zdecydowałam się wziąć udział w 2 dniowych warsztatach Repoglamour prowadzonych przez dwoje wybitnych fotografów: Annę Kalinę Ciesielską i Adama Trzcionkę a następnie w kursach fotografii portretowej Katarzyny Widmańskiej. To było jedno wielkie WOW! Ogrom wiedzy, o branży, o klientach, edycji zdjęć a także sesja plenerowa pod okiem mistrzów. Wiem, że to kolejna inwestycja ale jeśli myślisz serio o swojej nowej karierze, naprawdę warto.

Jak znaleźć kurs dla siebie? Oczywiście w internecie, możesz kierować się lokalizacją, portfolio prowadzącego, programem szkolenia, ceną… Ja zdałam się po prostu na intuicję i nie zawiodłam się 🙂

Dodatkowy plus warsztatów? – zdjęcia wykonane podczas szkolenia możesz użyć do budowania swojego portfolio!

3. OBSERWUJ BLOGI „GWIAZD” FOTOGRAFII ŚLUBNEJ

Jeśli nie masz jeszcze sprecyzowanego stylu fotografowania czy edycji możesz śmiało czerpać inspirację z blogów swoich ulubionych twórców. Kiedy zaczynałam moimi „guru” byli:

-Jasmine Star

-Susan Stripling https://www.susanstripling.com/blog/

-Jose Villa https://josevillablog.com/

-Citlali Rico https://citlallirico.com/

-Curtis Moore http://moorephotography.ca/blog

Pamiętaj: inspiracja nie oznacza kopiowania. To raczej drogowskaz, jeśli podejdziesz do tego z głową, zaprowadzi Cię bardzo daleko!

Na co zwracać uwagę przeglądając blogi „gwiazd”? (czyli jak wyjść poza „Jakie piękne zdjęcia, ja też chcę takie robić!)

-jak budują reportaż

-jakie momenty fotografują a jakich niekoniecznie

-jakich elementów nie może zabraknąć w reportażu

-styl edycji

-różnorodność kadrów (szerokie, zbliżenia etc)

-jakie miejsca wybierają na sesje plenerowe

Jednym słowem: staraj się wyczytać jak najwięcej ze zdjęć, które oglądasz, analizuj je również pod kątem praktycznym: gdzie fotograf stoi w momencie przysięgi w kościele, jak blisko podchodzi, jak wykorzystuje światło zastane etc. To pomoże Ci napisać Twój własny scenariusz na ten wielki dzień-ślub TWOICH pierwszych klientów.

4. JAK STWORZYĆ PORTFOLIO

Portfolio jest sprawą kluczową, bez niego prawdopodobnie nie uda Ci się przekonać żadnego klienta, by zaufał właśnie Tobie. Nawet kiedy masz już sprzęt, wizję i umiejętności. Jak więc zbudować portfolio, kiedy nie masz jeszcze zleceń? Jest kilka metod na wyjście z błędnego koła „nie mam portfolio więc nie mam klientów więc nie mam portfolio”:

A. ZDJĘCIA Z WARSZTATÓW I KURSÓW

Tak jak wspominałam w poprzednich rozdziałach, zdjęcia wykonane podczas warsztatów fotografii ślubnej mogą posłużyć Ci jako Twoja fotograficzna wizytówka. Nie udało Ci się wziąć udziału w żadnych szkoleniach? Nie szkodzi, przejdź do punktu B

B. FOTOGRAFOWANIE ŚLUBÓW ZNAJOMYCH I RODZINY

Nie masz jeszcze doświadczenia ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zaoferować swoje usługi jako fotografa podczas ślubów znajomych i rodziny. Będzie to dla Ciebie prawdziwy test bojowy a dla nich okazja do otrzymania pięknej pamiątki w prezencie. Jeśli para młoda ma już wynajętego profesjonalnego fotografa koniecznie należy go poinformować o Twoim udziale w uroczystości, żeby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji i wchodzenia sobie w drogę. Większość fotografów ślubnych zastrzega sobie w umowie, że będą jedynymi fotografami podczas ceremonii i jest to w pełni zrozumiałe, jednak przy dobrej woli obu stron i wcześniejszej informacji nie powinno być problemu.

C. ASYSTOWANIE PROFESJONALNEMU FOTOGRAFOWI JAKO SECOND SHOOTER

To dość popularna opcja i korzystna dla wszystkich zainteresowanych, tak więc bez problemu uda Ci się znaleźć profesjonalistę, który zgodzi się zabrać Cię na reportaż jako drugiego fotografa. Dla Ciebie jest to doskonała okazja do zrobienia zdjęć a także obserwowania „w akcji” doświadczonego kolegi/koleżanki. Obecność profesjonalisty sprawi, że stres będzie dużo mniejszy i będzie Ci łatwiej skupić się na kadrach.

Pary młode na ogół chętnie dają zgodę na udział kolejnego fotografa w tym wielkim dla siebie dniu-otrzymają przecież dużo więcej zdjęć za tę samą cenę.

Koniecznie ustal z fotografem głównym plan działania i podział zadań a także kwestię praw do zdjęć – w ramach współpracy będziesz prawdopodobnie musiał/a przekazać wykonany przez Ciebie materiał i włączyć go do całości reportażu, jednak zachowasz prawo do użycia zdjęć wykonanych przez Ciebie w Twoim portfolio. Najlepiej podpiszcie stosowną umowę.

D. SESJA ŚLUBNA „NA NIBY”

Muszę Ci się do czegoś przyznać – nigdy nie pracowałam jako second shooter ani nie fotografowałam ślubów rodziny i znajomych. Kiedy zaczynałam moją przygodę z fotografią, sprawy potoczyły się bardzo szybko i zwyczajnie nie było czasu ani okazji na to, żeby na spokojnie poćwiczyć. Zanim się zorientowałam miałam już młodą parę zainteresowaną wynajęciem mnie do fotografowania ich ceremonii ślubnej a ja nie miałam im czego pokazać! I tak narodziła się idea sesji „na niby”…

Przyjaciółka+ pożyczone ślubne gadżety+ dobra zabawa= http://blog.barbarapiotrowska.pl/?p=18

Takie były moje początki 😀

Więc jeśli jesteś mistrzem wynajdowania najrozmaitszych wymówek żeby tylko nie zrobić pierwszego kroku ku karierze spójrz na moje pierwsze zdjęcia i zrozum, że MOŻESZ WSZYSTKO jeśli tylko naprawdę chcesz! Każdy kiedyś zaczynał i budował firmę od zera!

5. PIERWSZY REPORTAŻ (JESTEŚ JUŻ PRAWIE U CELU!)

Jeśli poprzedni rozdział pozostawił Cię z pewnym niedosytem, mam jeszcze jeden sposób na portfolio a jednocześnie to pójście o krok dalej w stronę samodzielności. Coś dużo bardziej wymagającego niż asystowanie profesjonaliście a jednocześnie wciąż dość bezpieczna dla Ciebie opcja, jeśli nie czujesz się pewnie jako fotograf ślubny.

Opowiem Ci o tym, jak przeskakując parę poprzednich punktów udało mi się wykonać kilka pełnych reportaży ślubnych BEZ PORTFOLIO I DOŚWIADCZENIA. (i bez stresu)

Razem z obecnie bardzo już znanym fotografem Pawłem Słowikiem https://www.pawelslowik.eu/blog/, rozmawiając o możliwościach zdobycia zleceń będąc początkującym w tej branży wpadliśmy na pomysł… wystawienia naszych usług na aukcji Allegro. Miał to być cykl darmowych reportaży a ponieważ darmowych postawiliśmy parom młodym pewne warunki:

-wybieramy pary na zasadzie castingu. Chodzi przecież o zdjęcia, które będą naszą wizytówką

-wykonujemy wspólnie pełny reportaż składający się z przygotowań, ceremonii, wesela i pleneru

-mamy prawo do wykorzystania zdjęć w celu promocji i umieszczenie ich w naszym portfolio

-pracujemy we dwoje ale każde z nas przygotowuje własny reportaż

-my decydujemy o wyborze zdjęć oraz rodzaju edycji

Z naszej strony zobowiązaliśmy się przekazać parom młodym nieodpłatnie zdjęcia w określonej ilości i jakości plików.

Nasza akcja spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem, po przejrzeniu wszystkich ofert finalnie zaprosiliśmy 3 pary młode na rozmowę przy pysznej kawie i… zabraliśmy się do pracy! Było naprawdę fajnie, to były niezapomniane emocje móc towarzyszyć młodym i zakochanym w początkach ich wspólnej drogi. (do tej pory płaczę na wszystkich ślubach!)

A oto efekty moich pierwszych łez i starań 😉

Mój pierwszy reportaż wykonany podczas tego projektu zobaczycie tu: http://blog.barbarapiotrowska.pl/?p=194

oraz plener ślubny: http://blog.barbarapiotrowska.pl/?p=214

To było niezwykłe doświadczenie, pozwalające bez stresu przejść próbę bojową zdobywając poza upragnionym portfolio także nowych przyjaciół. Pracę z Pawłem wspominam z nostalgią, uśmiechem i rozrzewnieniem, to były piękne czasy i wiele przegadanych godzin. I jakie to miłe, że po tylu latach nadal pozostajemy w kontakcie a ja z dumą obserwuję jak kariera Pawła kwitnie!

6. MARKETING CZYLI JAK ZACZĄĆ ZARABIAĆ

Masz już sprzęt, zdjęcia, nieco doświadczenia i co dalej? Chcesz zacząć zarabiać? Oto czego potrzebujesz i co możesz zrobić by dotrzeć do jak największej ilości klientów:

MUST HAVE:

-STRONA INTERNETOWA

-BLOG

-MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE: Facebook, Instagram, opcjonajlnie kanał na YouTube

Zadbaj o to, by aktualizować galerie zdjęć na stronie internetowej a jeśli prowadzisz bloga/fanpage/instagram rób to regularnie.

GDZIE SIĘ REKLAMOWAĆ:

-internetowe fora ślubne

-prasa ślubna

-targi ślubne

Polecam również wysłanie ofert do firm zajmujących się organizacją ślubów. Takie firmy mają dużo większy zasięg i dostęp do zleceń i często szukają nowych fotografów do współpracy. Ja miałam przyjemność pracować dla Krainy Ślubów http://www.kraina-slubow.pl/ oraz Wedding Design https://wedding-design.pl/organizacja-slubu-i-wesela/ i bardzo sobie cenię to doświadczenie.

7. PODSUMOWANIE

Fotografia ślubna może być dochodowym zajęciem przynoszącym wiele także pozafinansowej satysfakcji lub źródłem stresu i frustracji. Bądź realistą i zanim zaczniesz odpowiedz sobie szczerze na pytanie: CZY NAPRAWDĘ TO KOCHAM?

Miłość jest tu kluczem: do pięknych niezapomnianych kadrów i do serc klientów. Bo jest jeszcze coś, czego nie da się ująć w tabelkach: prawdziwa pasja i oddanie swojej profesji. I możesz mi wierzyć lub nie ale klienci wyłapują to podczas pierwszego spotkania. Fotograf ślubny to dla większości z nich ktoś więcej, niż osoba która naciska spust migawki. Będziesz ich guru od spraw ślubnych! Dla nich to pierwszy (i oby ostatni) raz, często czują się zestresowani i zagubieni. Niejednokrotnie panny młode pytały mnie: Doradź mi jaką suknię wybrać, jaka najładniej wyjdzie na zdjęciach? Albo stojąc przy ołtarzu: Basia co teraz? Mamy już usiąść? 😀 Zdarzy Ci się milion najmniej oczekiwanych sytuacji ale jeśli podchodzisz do swojego zawodu z sercem na pewno odniesiesz sukces!

POWODZENIA!

Daj mi proszę znać w komentarzach na jakim jesteś etapie, chcesz zacząć? Masz już za sobą pierwsze kroki? Jak wrażenia? A może masz jakieś uwagi lub pomysły, którymi chcesz się podzielić?

Pisz śmiało, jestem tu dla Ciebie!

PS. Chcesz poczytać więcej o pracy fotografa ślubnego i nie tylko? Interesuje Cię jakieś konkretne zagadanienie z tym związane? Daj znać! Postaram się odpowiedzieć na wszystkie pytania lub przygotować kolejny artykuł 🙂

Wyślij w świat i udostępnij: