Adriana+Ozden – reportaż ślubny

Tydzień temu wyruszyłam w okolice Włocławka na ślub Adriany i Ozdena. Ślub nietypowy z kilku powodów… Para Młoda od 3 lat jest już po ślubie cywilnym i ze względu na rozmaite przeszkody natury formalnej ceremonia nie mogła odbyć się w Warszawie. Ozden pochodzi z Turcji, część rodziny Ady również mieszka poza granicami Polski więc ślub był wspaniałą okazją do wielkiego, międzynarodowego spotkania. Nie zawiedli także przyjaciele Pary Młodej ktorzy zjechali z całej Europy. Było więc sporo zamieszania, po raz pierwszy praktycznie nie miałam czasu na fotografowanie przygotowań. Z powodu komplikacji na trasie nie dojechały na czas przyjaciółki i świadkowa tak więc Ada była zdana na siebie, na dodatek zapomniała zabrać z Warszawy swój welon… Makijaż wykonała w iście ekspresowym tempie, czym bardzo mi zaimponowała-w ciągu 10 minut była juz pomalowana! Z założeniem sukni poradziłyśmy sobie wspólnie no ale coś za coś-nie miał kto robić zdjęć! To nie koniec komplikacji-w drodze do kościoła Para Młoda gdzieś się zagubiła i cały sznur samochodów czekał na poboczu. Do ceremonii pozostały już tylko 2 minuty kiedy okazało się, że Młodzi są już na miejscu, za to goście i świadkowie nadal czekają na nich o kilka kilometrów od koscioła. Jak to dobrze że ksiądz był wyrozumiały. 🙂 Dalej poszło już jak z płatka.

I set off for the wedding of Adriana and Ozden one week ago near Włocławek.. It was very unique wedding because of a few reasons. They have already been married because they got married in a civil registry three years ago and the ceremony couldn’t take place in Warsaw for different formal obstacles. Ozden comes from Turkey and a part of Ada’s family lives abroad too so the wedding was a great ocassion for big and international party, Friends of young couple arrived from the whole Europe. There were some commotion and I didn’t have time at all to take photos of the preparations. Friends and the witness didn’t arrive in time so Ada was left to her own resources. The make-up was put on at truly fast pace with which she impressed me very much. Her make-up was ready within 10 minutes. I helped her with putting on a wedding dress and that’s why there was no-one to take photos. However, it wasn’t the end of complications – the young couple got lost on their way to church and a string of cars was waiting on the shoulder. When there was only two minutes to begin the ceremony, it turned out that the young couple was already in the church and guests and the witnesses were waiting for them a few kilometers from church. Fortunately, the priest was patient and understanding. Everything later went like clockwork.

1

IMG_9389

IMG_9370

2

IMG_9448

7

IMG_9526

3

IMG_9705

IMG_9664

IMG_9730

IMG_9727

Wesele odbyło się w uroczej AgroFarmie w miejscowości Gołaszewo. Zespół muzyczny powitał Parę Młodą chlebem i solą, później tradycyjnie-toasty, kolacja, pierwszy taniec i zabawa do białego rana.

The wedding party took place in beautiful AgroFarma in Gołaszewo. The young couple was welcomed warmly by the music band. Everything was traditional later – toasts, dinner, the first dance and dancing the night away at the wedding party.

Untitled-1

8

IMG_9865

11

10

IMG_9977

Ponieważ był to ślub międzynarodowy nie zabrakło elementów kultury tureckiej. Goście mieli okazję przetestować fajkę wodną a tuż po północy przyjaciółka Ady-Asia, dała prawdziwy popis tańca brzucha. Skutecznie rozgrzała atmosferę przed oczepinami!

There were also a few elements of Turkish culture because it was an international wedding. Guests had an opportunity to test a water pipe and Ada’s friend – Asia presented a beautiful belly dance before midnight. She warmed up the atmoshpere before unveiling.
Unveiling is a traditional custom, which takes place at some point during the wedding reception (usually around midnight nowadays). The bride takes off her bridal veil and, blindfolded, throws it in the air, while all the unmarried women who have been dancing in a circle around the bride attempt to catch it. The one who succeeds is thought to be the first one to marry next, which makes this custom similar to the throwing of the bridal bouquet, practised in smomesome western countries.

5

9

IMG_0377

IMG_0384

6

4

Do Warszawy wracałam przy bezchmurnym, rozgwieżdżonym niebie a w pamięci wciaż miałam przepiękną, turecką muzykę. Chyba jednak jestem romantyczką 🙂

When I was coming back to Warsaw, the sky was starry and cloudless and I remembered Turkish music of extraordinary music. I must be a romantic. 🙂

Wyślij w świat i udostępnij:
4moments29.09.2009 - 13:11

Bardzo ciekawy reportaż, i wciągający opis.
pozdrawiam

Sylwia Szuder29.09.2009 - 15:18

Chyba każdy z nas jest w duszy romantykiem 🙂
Świetny reportaż… widać fuzję turecko-polską i o to chodzi! ale najbardziej ujęły mnie zdjęcia detali – sukienka, buty, nakrycia stołów…

Dorota Hańska29.09.2009 - 15:43

Świetny reportaż – aż chętnie bym się przyłączyła do zabawy :).
No i muszę się zgodzić z Sylwią – zdjęcia detali są wspaniałe! i niesamowicie mi się podobają.

Bartek Szmigulski29.09.2009 - 20:25

Mówiłem, że najlepszy twój reportaż-ale tego powtarzać nie będę 🙂 Nie mówiłem zaś o samym klimacie wesela, na którym podejrzewam z chęcią zostałabyś do samego rana… Ciekawe doświadczenie.
Uwiodło mnie zdjęcie: zachód słońca , samochód 🙂

curtis moore30.09.2009 - 00:07

WOW! Your work is amazing!!! I am your new biggest fan!!