Chrzest Zosi

Dziś mała ślicznotka i Jej pierwsze wielkie święto czyli chrzciny Zosi. Ale najpierw kilka słów o rodzicach- Lidce i Maćku. Obydwoje to znakomici wiolonczeliści, znamy się od liceum. Lidkę widywałam bardzo często, uczyłyśmy się u tego samego profesora więc wspólne przerwy w mini bufecie szkoły na Miodowej, rozrabianie na przerwach, koncerty klasowe… Ach, to były czasy! 😉 Z Maćkiem z kolei spotykalismy się co roku w Łańcucie na najfajniejszych kursach muzycznych ever a pozniej była Akademia Muzyczna w Warszawie. Po studiach jak to często bywa kontakt się nam urwał, ja zostałam w Warszawie a Oni wyjechali do Wrocławia. No i po latach, pewnego pięknego dnia dostalam wiadomość na fb… „Czy znajdziesz czas by sfotografować chrzest naszej córeczki…” Aaaaaaa!! jasne że znajdę!! :)) I oto przed Wami Zosia, istny aniołek na dodatek bardzo dzielny bo podczas ceremonii w ogóle nie płakał 🙂 Za to z ogromną ciekawością świata i ludzi, resztę zobaczcie sami:

Wyślij w świat i udostępnij: