Ewa & Kuba – plener ślubny

Oczekiwanie na słoneczną pogodę trwało ponad 2 miesiące ale w końcu się udało i w ciągu tygodnia zaliczyłam 3 sesje plenerowe. Przy tej okazji uroczyście oświadczam, że nie pojadę więcej na zieloną klatkę schodową, chyba że ktoś mnie przekupi. Amen. Tak więc przedostatnia szansa na podziwianie jej na moim blogu – przedostatnia, bo jeszcze jeden plener czeka na edycję 😉
Niestety nie mogłam fotografować ślubu Ewy i Kuby, razem z Kukla Band grałam wtedy z Operze Narodowej i moja miłość do muzyki po raz kolejny wygrała z fotografią, jednak po dłuuuugich negocjacjach terminowych udało nam się w końcu spotkać na słonecznej sesji plenerowej. 🙂 Miejsca tym razem klasyczne ale przecież to tylko tło dla tej mega sympatycznej pary. Było wesoło, gorąco i wakacyjnie a o to przecież chodzi – o fajne wspomnienia dla obu stron 🙂 No i oczywiście o zdjęcia które zaraz zobaczycie. Zanim to nastąpi serdeczne podziękowania dla Wioli Sulkowskiej za asystowanie, przemiłe towarzystwo przy kawie oraz bekstejdż, który powinien rozwiać wątpliwości typu „czym świeciłaś” bo odpowiedź jak zawsze brzmi – słońcem 😉

Wyślij w świat i udostępnij:
Michał10.09.2011 - 22:17

Bardzo lubię takie zdjęcia na klatkach schodowych z kręconymi schodami 🙂

4moments12.09.2011 - 20:02

Piękne kolory, wyśmienity plener.