Kradzież tekstu z mojej www!

Kochani, dostałam właśnie mail z wyjaśnieniem całej sytuacji jaka zaistniała z tekstem z mojej www i dlatego postanowiłam usunąć screeny z tego posta. Winną okazała się osoba której zlecono zredagowanie tekstu dla pani M. i zamiast zrobić to samodzielnie postanowila przywłaszczyc sobie efekty cudzej pracy. Właścicielka strony przeprosiła mnie za zaistniała sytuację, usunęła tekst ze swojej strony i wyciagnie konsekwencje wobec winnych. Na tym zamykamy sprawę.
Wasze komentarze powinny dać do myslenia wszystkim osobom, ktore chcą pójśc ” na skróty” i ukraść zawartość czyjejkolwiek strony-takie zachowanie jest i zawsze będzie piętnowane!

Wyślij w świat i udostępnij:
Marek11.02.2010 - 17:02

Hello
Po przeczytaniu informacji o kradzieży.
Sytuacja kradzieży i to tak osobistego tekstu jest, powiedziałbym godna nie tylko pożałowania, lecz również pewnego – rzekłbym napiętnowania. Nie chciałbym przedstawiać wielorakich form działań, które mogą to zrealizować. Myślę, że najprostsze i najszybsze jest użycie internetu np. facebook’a. Po co brudzić sobie ręce.
Natomiast czy odwet przypadkiem nie zrobi „złodziejce” PR, który „pomoże” lub nie w jej „karierze”.

Pozdrawiam
Marek

PS Nowe zdjęcia bardzo piękne..

Figa11.02.2010 - 17:06

internet niestety na „plusy dodatnie i plusy ujemne” :o(
trzeba tępić sieciowych złodziei!

Basiu, pozdrawiam :o)

Paulina Kolondra11.02.2010 - 17:13

Niewiarygodne! Zaproponuj Pani, że nie pójdziesz z tym do sądu w zamian za asystowanie Ci podczas kolejnych sesji :))

Marcin11.02.2010 - 17:16

Hmm, ja chyba napisałbym jej opinie na stronie ale pewnie wszystkie są przez nią moderowane 😐

Adrian11.02.2010 - 17:17

LoL 🙂
jesli jest adres to zapytaj ta osobe o ust. z dn. 4.02.1994 r o prawie autorskim i prawach pokrewnych
napewno podziala na wyobraznie

Basia11.02.2010 - 17:26

Paulina-dobre! Ale jak sie czegoś nie daj Boże nauczy ode mnie to co? jeszcze jej prezent zrobię a chyba nie chcę…
Marek-no właśnie to mnie zastanawia… ten tekst jest nietypowy i dosć charakterystyczny, dziwię się ze go sobie upatrzyła…łatwy do namierzenia przecież.
Marcin-opinie sa moderowane na 100% 😉

pawliczka11.02.2010 - 17:31

Kurcze, chyba bym sie niezle wsciekla. Szczegolnie ze Twoj wpis jest nietuzinkowy, po prostu fenomenalny. Moze powinnismy sie wszyscy skrzyknac i wpisywac jej przez tydzien po kilka komentarzy na temat plagiatow, az zrozumie i przeprosi….?

Basia11.02.2010 - 17:35

Kasiu, nie wiem czy pamiętasz co kiedyś pisala Kalina-znalazla swoj tekst na kilkunastu stronach… Chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby usunięcie tekstu i zamieszczenie przeprosin na stronie…

Agnieszka11.02.2010 - 17:46

Asysta w sesji to zaszczyt a nie kara 😉 Odpada….Niech ładnie napisze skąd ukradła…..Ciekawe kradzież nalezy tych rzeczy ktorych nie lubi….

monika11.02.2010 - 20:19

Paskudne, paskudne… No cóż ona pewnie nie ma swojej przyjaciółki, która ujęłaby w słowach co w jej sercu jest ukryte. Aczkolwiek po takim zagraniu jakoś nie chce mi się czytać co w nim ma.Hmmm a kara, no cóż jedyne co przychodzi mi do głowy to piętnowanie, piętnowanie, piętnowanie w ramach masowego networkingu…

MargoFoto11.02.2010 - 20:20

Basiu proponuję zabrać koleżankę na plenerek w formie „asystenta” do targania torby ze sprzętem, statywu, agregatu prądotwórczego do lamp (taki duży ze stelażem) no i żeby nie było za miło to trzymanie w czasie zdjęć blendy – wysooooko nad głową 😀 a do tego na koniec powinien zacząć padać deszcz to wtedy nusiałaby jeszcze parasol w zębach trzymać 😉

MargoFoto11.02.2010 - 20:32

A tak na poważnie to wydaje nam się że napisanie jej że jeśli nie usunie tego tekstu to będzie to miało poważne konsekwencje, może wystarczyć. Do tego możesz jeszcze dorzucić kąśliwą uwagę na temat tego że niby taka „z zamiłowania” dziennikarka a własnego tekstu nie potrafi sklecić :/

Basia11.02.2010 - 23:47

Margo-tak, targanie za mną tych sprzętów byłoby niezłą opcją-najlepiej przez rok bo tekst jest mniej wiecej od tego czasu na jej stronie :-)))

Beata Osowska12.02.2010 - 01:02

Dobrze,ze to zostalo wyjasnione.Pozdrawiam

Dorota Hańska12.02.2010 - 11:48

Nawet nie wiem co powiedzieć, bo nie potrafię zrozumieć takiego zachowania jak kradzież. Mam nadzieję, że taka sytuacja się nie powtórzy, a piętnowanie tego typu zachowań zacznie przynosić w końcu jakieś skutki.

Jacek Radunc01.03.2010 - 20:27

Basiu, mnie to już spotyka 2 raz w przeciągu kilku miesięcy. Nie spodziewałem się, że można być aż tak naiwnym by wierzyć że sprawa się nie wyda. Jak mówi stara zasada: jak coś ma się nie wydać, na pewno się wyda… Opisałem zdarzenie tutaj, ku przestrodze innym
http://www.radunc.pl/?p=2398