Irena na dachu

Na początek uspokoję Was-wszystkie żyjemy! A to prawdziwy cud bo podczas sesji było wszystko – chodzenie po drabinie, omijanie dziur w podłogach, zdjęcia na zewnętrznym rusztowaniu budynku (6te piętro), chodzenie po spadzistym dachu. W szpilkach, ze sprzętem… Ale czego się nie robi dla tak wspaniałej modelki jak Irena 🙂 Od razu złapałyśmy świetny kontakt więc praca była prawdziwą przyjemnością. Podczas sesji towarzyszyły nam makijażystka Karolina oraz moja nieoceniona asystentka Ula Sowińska, której serdecznie dziękuję za pomoc oraz bekstejdż. 🙂
Mam nadzieję, ze to nie koniec współpracy z tą ekipą. 🙂
Korzystając z okazji nieśmiało informuję, że 26 i 27 marca planujemy kolejnę edycję warsztatów Kasi Widmańskiej, info i zapisy ruszają wkrótce – nie przegapcie 🙂

IMG_3845

IMG_3872

IMG_3809

IMG_3789

duet

Untitled-1

IMG_4091

IMG_4239

IMG_4216

IMG_4251

IMG_4206

IMG_4199

IMG_4115

panorama

Wyślij w świat i udostępnij:
Daniel Bieniek15.02.2011 - 20:10

Świetne zdjęcia! Drugie i dwa ostatnie! Klasa sama w sobie. Z czystej ciekawości – jakie szkła?

Basia15.02.2011 - 20:30

Tu akurat była 50mm/1.4, 85/1.2 i coś szerokiego ale głowy nie dam, chyba 16-35/2.8 🙂

Piotr Grzywacz15.02.2011 - 20:35

Po obejrzeniu setu sam już nie wiem co lepsze Irena czy dach 🙂 A poważnie to całość bardzo mi się podoba za sprawą świetnych kadrów które wydobyły ”zadziorność” modelki.

Sylwia Kapusta15.02.2011 - 20:41

Basia.. no dałyście czadu! 😀 super foty

aga żołnierek15.02.2011 - 22:06

ufff…aż mi słabo jak patrzę. Odważne dziewczyny!

szondelka15.02.2011 - 23:28

Dziewczyny, dziękuję za super spędzony czas…praca z taką ekipą to czysta przyjemność. Basiu zdjęcia są przepiękne, ostatnia trójka- cud-miód-malina…(moje to jakieś kaszaloty wyszły)