Alchemik

Od czasów Stradivariego budowniczowie instrumentów usiłują rozwikłać zagadkę niezwykłego brzmienia jego skrzypiec a pracownia lutnicza kojarzy się z tajemniczym, przepełnionym magią miejscem…Proces tworzenia instrumentów jest niezwykły a ja to miałam to szczęście, że mogłam obserwować przy pracy jednego z najzdolniejszych lutników jakich znam. Na sesję umawialiśmy się od ponad roku i ciągle przekładaliśmy ją z braku czasu, tym razem jednak wszystko się udało i poza zdjęciami powstał też niezwykły film, który pokażę niebawem. 🙂 Byłam urzeczona atmosferą, detalami, starannością, spokojem i skupieniem w jakim lutnik oddaje się swojej pasji… To po prostu piękne!
A do tego 2 wesołe koty, moja ulubiona szufladka z duszami i główka skrzypiec w kształcie długowłosej dziewczyny 🙂 Sami zobaczcie!

Lutnik: Marcin Mazur
miejsce: Łódź
rudy kot: Zenek

Wyślij w świat i udostępnij:
piotr13.04.2012 - 02:22

Pani BASIU,

Jestem pod wrazeniem,nie tylko dlatego ze osobiscie spotkalem Marcina,ale sposob w jaki Pani „utrwalila” jego dusze i milosc do tego co robi,zasluguje na ogromne uznanie.Wiedzialem ze
skrzypce to cudowny,magiczny instrument,ale po obejrzeniu tych zdjec,wiem dlaczego….a Zenek tez jest swietny.

piotr